Migawki

Migawki

Karłowice. W początku XX wieku podmiejska osada-ogród. Moje miejsce na ziemi. Tam się urodziłem. Tam chodziłem do szkół podstawowych. Najpierw do Szkoły Podstawowej nr. 75, szkoły ćwiczeń, czyli służącej w procesie dydaktycznym kształcenia nauczycieli. Mieściła się w dzisiejszym gmachu należącym do Uniwersytetu Wrocławskiego przy ulicy Przybyszewskiego. Potem do Szkoły Podstawowej numer 83, sąsiadującej przez płot z naszym ogrodem. Poniemieckie wille, ogrody spokój zakłócany tylko przez radzieckich żołnierzy stacjonujących na obrzeżach.

img 2554 easy resize.com

Chodzę, jeżdżę po mieście. Wspominam chwile patrzę na to czym delektują się odwiedzający Wrocław turyści. Rynek, Hala Stulecia, Bastion Sakwowy, czy klimatyczne (uwielbiam je!) Stare Jatki. Co chwila zaskakują mnie fakty, że dane miejsca noszą już zupełnie inne nazwy i w gąszczu tych nowych się gubię. Plac Gottwalda to dziś Plac Piłsudskiego, ulica Wieczorka to dziś Wyszyńskiego, ulica Świerczewskiego to Piłsudskiego, a przykładowo Plac PKWN to Plac Legionów. To tylko kilka zmian, a ja w pamięci wciąż tkwię w poprzedniej epoce.

Miejsce wspomnień, zadumy, świadomości przemijania. Cmentarz Parafialny przy ulicy Bujwida, tuż obok politechnicznego instytutu, w którym kończyłem studia. Cmentarz kameralny, stary, skąpany w zieleni i przylegający do terenu nad rzeką. A na nim grób rodzinny, a przy nim pamięć i zaduma.

grob rodzinny easy resize.com